Pages

piątek, 3 sierpnia 2012

Góralko, czy ci nie żal?

Kiedy mówię, że przeprowadziłam się z Krakowa do Warszawy, ludzie pytają, czy mi nie brak "krakowskiego klimatu"? Nie brak mi, cokolwiek to oznacza. ;-)


Brakuje mi jednak bliskości gór, czyli górek, pagórków i wszelkich nierówności terenu.


Przekonuję się o tym zawsze, kiedy trafiam w okolice bardziej urozmaicone pod tym względem. Już nawet lekko pofalowany krajobraz za oknem pociągu wydaje mi się taki "nowy".

Warszawa jest płaska. To bywa problemowe dla fotografów...

Dlatego odkąd tu mieszkam, cieszy mnie każda wycieczka w góry, zwłaszcza jeśli towarzyszą mi w niej osoby, które też lubią w góry wyruszyć i to dziarskim krokiem. ;-)

Ostatnio wyruszyłam sobie w niemieckie góry w Bergisches Land i choć bardzo wysokich gór tam nie ma, rzeźba terenu na pewno jest bardziej urozmaicona niż w Warszawie. ;-)





4 komentarze:

  1. Fantásticos bosques!!!
    Y buen cambio en tu blog, el título...

    OdpowiedzUsuń
  2. Och , piękne widoki ! Ten zielony mech ! ; )

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne krajobrazy - szczególnie ostatnie zdjęcie mnie urzekło

    OdpowiedzUsuń

Spam będzie usuwany.