Huu, kiedy to było kiedy bywałem tam prawie co tydzień, pochodzę z Oświęcimia więc i miałem rzut beretem, a że były to czasy szczenięce a więc i bardzo wyskokowe a więc było się i wdrodze do Pragi trzy dni. Może to sobie Pani wyopbrazic trzy dni katorzniczej podróży z bandą Polskich punkowców, albo jak po koncercie Rage Against the Machine w 94 twarde okoliczności zmusiły nas do powrotu przez Bratysławę, hahaha. A tak na serio ostatni raz byłem tam chm, 5-6 lat temu, czyli wtedy kiedy ostatni raz udało mi się odwiedzić nasz kochany kraj. Od lat 90-tych baaardzo się zmieniła pamiętałem ją jako miasto piękne i bardzo tanie, nie stety w ciągu dziesięciolecia nabrala blasku i zdrożała niebotycznie, ale nadal pozostała piękna.
^Świetne klimaty, Bart! ;-) Ja pochodze z Krakowa, ale do Pragi pierwszy raz pojechałam dopiero z Warszawy ;-) Ale nie mów do mnie "Pani", bo będę musiaa mówić "Pan"...
O.k przechodzę na Ty, nawet on line pewna doza kultury wymagana jest, przepraszam za literówki (taka wtopa, na blogu pisarki hahaha)ale pośpiech wszedł mi w krew, nawet kiedy mam kupę czasu dla siebie.
Bart, nie przejmuj się literówkami! W Blogspocie nie można edytować komentarza, żeby je poprawić i to jest złe. ;-/
Zwykle sama się wstydzę, bo niby powinnam pisać super poprawnie, ale nie mam nawet spellchecka, żeby mi podkreślał byki i jak nie zauważę, to leci z nimi i nic się z tym nie da zrobić. ;-/
Huu, kiedy to było kiedy bywałem tam prawie co tydzień, pochodzę z Oświęcimia więc i miałem rzut beretem, a że były to czasy szczenięce a więc i bardzo wyskokowe a więc było się i wdrodze do Pragi trzy dni. Może to sobie Pani wyopbrazic trzy dni katorzniczej podróży z bandą Polskich punkowców, albo jak po koncercie Rage Against the Machine w 94 twarde okoliczności zmusiły nas do powrotu przez Bratysławę, hahaha. A tak na serio ostatni raz byłem tam chm, 5-6 lat temu, czyli wtedy kiedy ostatni raz udało mi się odwiedzić nasz kochany kraj. Od lat 90-tych baaardzo się zmieniła pamiętałem ją jako miasto piękne i bardzo tanie, nie stety w ciągu dziesięciolecia nabrala blasku i zdrożała niebotycznie, ale nadal pozostała piękna.
OdpowiedzUsuń^Świetne klimaty, Bart! ;-)
UsuńJa pochodze z Krakowa, ale do Pragi pierwszy raz pojechałam dopiero z Warszawy ;-)
Ale nie mów do mnie "Pani", bo będę musiaa mówić "Pan"...
kocham twojego bloga :)
OdpowiedzUsuńzajrzysz?
www.skrawkimaterialu.blogspot.com
polubisz?
www.facebook.com/mateuszdolardolatowski
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńYou live in a beautiful city and this photos are amazing!
OdpowiedzUsuńkisses
http://lallistaste.blogspot.com/
Lalli, I don't live there... ;-)
Usuńznów pierwsze <3!!!
OdpowiedzUsuń:-)
UsuńO.k przechodzę na Ty, nawet on line pewna doza kultury wymagana jest, przepraszam za literówki (taka wtopa, na blogu pisarki hahaha)ale pośpiech wszedł mi w krew, nawet kiedy mam kupę czasu dla siebie.
OdpowiedzUsuńBart, nie przejmuj się literówkami! W Blogspocie nie można edytować komentarza, żeby je poprawić i to jest złe. ;-/
UsuńZwykle sama się wstydzę, bo niby powinnam pisać super poprawnie, ale nie mam nawet spellchecka, żeby mi podkreślał byki i jak nie zauważę, to leci z nimi i nic się z tym nie da zrobić. ;-/
Superbe...
OdpowiedzUsuńPierre