Pages

środa, 29 lutego 2012

Jak ze starych półcien...

Nie jestem fanką militariów, ale coroczna inscenizacja w rocznicę bitwy pod Olszynką Grochowską, to chyba najbardziej "znane" wydarzenie w mojej okolicy.


Robiąc te zdjęcia czułam się jak na wystawie polskiego malarstwa batalistycznego, bo to przecież sceny rodem z obrazów Wojciecha Kossaka, Chełmońskiego, Grottgera czy Gierymskiego. (Jeśli ich nie znacie - wrzućcie w wyszukiwarkę grafiki i szybko nadróbcie te zaległości straszliwe!)

"Powstańcy" listopadowi w lesie, wśród topniejącego i snującego się dymu ,wyglądali jak ci prawdziwi , a kartkach podręczników, z których kiedyś się uczyłam... Gdyby nie to, że co i rusz któryś wyciągał aparat albo telefon, czułabym się jakbym magicznym sposobem przeniosła się do tych obrazów...









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Spam będzie usuwany.