Właśnie wróciłam z Krakowa, gdzie pracowałam nad czymś związanym z "Kuchennymi drzwiami". Mam nadzieję, że już wkrótce Wam to pokażę...
Upał tam straszliwy, utrudniał nam pracę, bo kiedy zaczynaliśmy rano, były 32 stopnie ciepła! A najwięcej robiliśmy w samo południe, w pełnym słońcu! Lubię ciepło i słońce, ale co za dużo - to niezdrowo...
Edit: Niespodzianką był film, na którym oprowadzałam po Krakowie śladami sagi.
Niestety obecnie film jest niedostępny, bo wydawnictwo Słowne się zamknęło, dlatego usunęłam też wpis z filmem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Spam będzie usuwany.