Właśnie wróciłam z Krakowa, gdzie pracowałam nad czymś związanym z "Kuchennymi drzwiami". Mam nadzieję, że już wkrótce Wam to pokażę...
Tyle się dzieje w ostatnich dniach, że nie nadążam z blogowaniem. Miniony weekend spędziłam głównie w Katowicach na Śląskich Targach Książki i spotkaniach z czytelnikami.
Choć od krótkiego wypadu do Lizbony minął prawie miesiąc, ciągle nie pojawiło się tu zbyt wiele zdjęć z tego wyjazdu, choć narobiłam ich dużo…
Po zakończeniu prac nad pierwszym tomem sagi „Kuchennymi drzwiami” udało mi się zrobić sobie krótkie wakacje i spędziłam tydzień w Portugalii.
W miniony weekend odbyły się targi Salon Ciekawej Książki w Łodzi. Byłam tam, podpisywałam książki na stoiskach moich wydawców, ale nie mam zdjęć targów, bo był ruch na stoiskach.
Lubię podróżować, trafiać do nowych miejsc, spotykać nowych ludzi i mieć te małe przerwy w codziennym życiu, jakie daje wyjazd.
W minionym tygodniu odwiedziłam Koszalin i Biesiekierz, odbywając w sumie cztery spotkania autorskie z czytelnikami.











