Co Wy na to, żeby płacić w sklepach pieniędzmi, na których zamiast poważnych ludzi byłaby postać albo postacie z kultowej książki dla dzieci?
Ostatnio jestem prawie jak Vanessa - cały wolny czas pochłania mi czytanie gazet. Tyle, że nieaktualnych – przekopuję się przez prasę z końca XIX i początku XX wieku.
![]() |
| Rycina pochodzi z ilustrowanego magazynu z 1890 roku. |
Pamiętacie antykwariat, o którym pisałam tutaj, tutaj i tutaj? Obiecałam więcej zdjęć i czas je w końcu pokazać. Tym razem "antykwariat w detalach".
![]() |
| "Każda nowoczesna gospodyni gotuje JEDYNIE na gazie" :-) |
Od czternastu (tak, tak!) lat recenzuję książki w internecie. Pisałam recenzje do najstarszego polskiego magazynu internetowego Reporter.pl, a potem do wielu innych serwisów z Juniorem i Amanitą na czele.
Dominika, autorka bloga o zapachach,
wciągnęła mnie do blogowej gry. Polega ona na odpowiedzi na
pytania, dotyczące książek, a następnie wciągnięciu do gry
kolejnych blogujących osób.
"Jeszcze chwila, a napiszę
wiersz" - pomyślał Atanazy ze wstrętem.
W ramach weekendowego odpoczynku
odłożyłam tekst, którym zajmuję się "zawodowo" i
dzieliłam czas pomiędzy dwa inne, którymi zajmuję się z pobudek
odmiennych.











